Największy polski bukmacher – STS Holding S.A. jest po swojej pierwszej ofercie publicznej, która pozwoliła zgromadzić aż 1,1 mld zł za 46,87 mln sprzedanych akcji spółki. Na co przeznaczona zostanie ta kwota?

Działalność inwestycyjna to główny cel spółki STS po zakończeniu pierwszej oferty publicznej. Spółka planuje inwestować w warszawskie akcje z sektora technologii, e-commerce i nieruchomości, które zajmą od 20% do 30% portfela spółki, zapowiada prezes Mateusz Juroszek.

Firma podobno przygląda się największej polskiej platformie e-commerce, Allegro, pomimo spadku jej akcji po wejściu Amazona do naszego kraju. Juroszek nadal widzi w niej potencjał i uważa, że jest warta uwagi.

Według stanu na luty 2021 r. STS ma 45,8% udział na polskim rynku bukmacherskim. Spółką kieruje rodzina Juroszków, która przed jej wejściem na giełdę posiadała 100% udziałów w spółce.

Mateusz Juroszek zdradza, że okazji do inwestycji spółka będzie szukać również za granicą, w tym w Europie i USA.

W Polsce rodzina Juroszków ma 10% udziałów Qurcusa i Skarbca TFI. Zagraniczna branża hazardowa również jest już na liście STS, który posiada udziały u gigantów takich jak Better Collective, Flutter Entertainment I Evolution AB.

Sukces na giełdzie

W trakcie pierwszej sesji papiery bukmacherskiej firmy drożały nawet o ponad 6 proc. Prezes STS podkreślił, że silny popyt na akcje świadczy o jakości biznesu i zarząd będzie się koncentrować na dalszym zwiększaniu wartości spółki dla akcjonariuszy. STS ma dalej dynamicznie rosnąć w Polsce, ale też zwiększać skalę i rozpoznawalność na rynkach międzynarodowych.

„Od czerwca do listopada udało nam się przeprowadzić firmę przez gigantyczną transformację w związku z zamiarem debiutu. Podczas ponad 100 spotkań z inwestorami pojawiało się jedno pytanie: po co giełda, skoro rozwijamy się i nie potrzebujemy na to pieniędzy. Wtedy zawsze cytowałem mojego ojca, który jest dla mnie wzorem: wszędzie na świecie największe przedsiębiorstwa są notowane na giełdzie i ja nie będę się z tym kłócił. STS to jeden z najlepszych brandów i biznesów w Polsce i uważam, że jego miejsce jest na GPW – dodaje Mateusz Juroszek