Istnienie szarej strefy w Polsce to temat cały czas aktualny i nie wydaje się aby sytuacja miała drastycznie się zmienić w ciągu najbliższych kilku lat. Jak się okazuje, pomimo starań rządu, nielegalna część rynku obejmująca zakłady bukmacherskie nadal ma się dobrze.

W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać z Katarzyną Mikołajczyk – prezes Stowarzyszenia Graj Legalnie, które działa na rzecz zwalczania szarej strefy w Polsce i dowiedzieć się nieco więcej o aktualnej sytuacji na rynku.

Hazard News: Jaki był główny powód utworzenia Stowarzyszenia oraz skąd wziął się pomysł na taką działalność?

Katarzyna Mikołajczyk: Stowarzyszenie Graj Legalnie działa na rzecz poprawy sytuacji legalnych firm bukmacherskich w Polsce. Jego celem jest ochrona branży przed nielegalną i nieuczciwą konkurencją. Organizacja powstała w 2016 roku i w celu wsparcia operatorów – posiadających zezwolenie Ministra Finansów – w funkcjonowaniu w skomplikowanym otoczeniu prawnym i konkurencyjnym oraz podejmowania działań na rzecz poprawy sytuacji legalnych podmiotów na rynku branży bukmacherskiej. Wyzwania, przed którymi stoi zarówno Stowarzyszenie, jak i polskie władze, to m.in. szara strefa stanowiąca kilkadziesiąt procent rynku oraz miliardowe straty budżetu państwa z tytułu nieodprowadzonych przez nielegalnych operatorów podatków.

HN: Jakie działania podejmują Państwo jako Stowarzyszenie, aby chronić rynek przez nielegalną i nieuczciwą konkurencją?

KM: Oprócz walki z szarą strefą i poprawy konkurencyjności na rynku, zadaniem Stowarzyszenia jest budowanie pozytywnego wizerunku branży bukmacherskiej, kształtowanie i upowszechnianie zasad etyki w działalności gospodarczej oraz wymiana dobrych praktyk, jak również informacji między członkami. Stowarzyszenie od początku swojej działalności prowadzi aktywności mające na celu dostarczanie rzetelnej wiedzy i danych na temat rynku bukmacherskiego w Polsce. Stowarzyszenie współpracuje z organami służby celnej oraz organami nadzoru – Ministerstwem Finansów oraz podejmuje szereg działań prawnych i faktycznych służących poprawie sytuacji na rynku.

W 2021 roku nasze Stowarzyszenie oraz EY – światowy lider rynku usług profesjonalnych obejmujących m.in. doradztwo biznesowe i strategiczne – opublikowały raport na temat funkcjonowania w Polsce rynku gier i zakładów objętych regulacjami ustawy o grach hazardowych. Opracowanie przedstawia bieżącą sytuację na polskim rynku, wielkość szarej strefy oraz modele funkcjonowania branży w innych krajach Europy.

HN: Czy według Pani na polskim rynku jest jeszcze miejsce dla nowych bukmacherów z licencją Ministerstwa Finansów? Czy potencjalnie szczególnie atrakcyjna oferta mogłaby zmienić aktualną czołówkę liderów w tym zakresie?

KM: W naszej ocenie, na polskim rynku bukmacherskim nie ma dziś miejsca na tyle firm, ile obecnie posiada licencję Ministerstwa Finansów. Nawet w obliczu wzrostu obrotów branży rok do roku. Miarodajny jest bowiem nie obrót, a wpływ firm bukmacherskich po uwzględnieniu wypłaconych wygranych i podatku od gier, którego poziom jest bardzo wysoki (12 proc.). Nie pozwala on w dłuższej perspektywie na uzyskanie rentowności większości działających spółek. Na dziś realnie rentowne są dwie, może trzy firmy na czele z STS i Fortuną. Kluczowa jest również szara strefa szacowana na kilkadziesiąt procent. Z jednej strony, firmy które w niej działają, odbierają przychody licencjonowanym graczom. Z drugiej – uszczuplają budżet państwa o kilkaset milionów złotych rocznie z tytułu niezapłaconych podatków.

HN: Co uważa Pani za największe wyzwanie dla rządu od czasu uchwalenia Ustawy Hazardowej?

KM: Przede wszystkim skuteczną walkę z szarą strefą oraz przyjęcie i stosowanie odpowiednich narzędzi i rozwiązań prawnych, które w sposób rzeczywisty ograniczą problem szarej strefy zakładów wzajemnych w Polsce. Po nowelizacji ustawy hazardowej sytuacja nieznacznie się poprawiła, lecz zaproponowane w ustawie rozwiązania, w opinii Stowarzyszenia, nie są do końca skuteczne.

HN: Czy i jak według Pani pandemia wpłynęła na branżę bukmacherską w Polsce?

KM: Rok 2020 był dla branży bukmacherskiej bardzo przewrotny. Po dobrym początku, przeszedł drugi kwartał związany z lockdownem światowego sportu. Straty poniesione w tamtych miesiącach udało się nadrobić najbardziej elastycznym firmom posiadającym zdywersyfikowaną ofertę, a także z rozwiniętym produktem oraz technologią. Tutaj najlepszym przykładem jest lider rynku – STS. Firma, mimo spadku przychodów w drugim kwartale, wypracowała na koniec 2020 roku lepszy wynik niż w poprzednich 12 miesiącach.

Pandemia odbiła się także na lokalach stacjonarnych przyjmowania zakładów. Większość z nich została bowiem zamknięta w czasie lockdownu. Po otwarciu, ruch w wielu lokalach nie powrócił do stanu sprzed pandemii, a część klientów przeniosła się do kanału online.

HN: Stowarzyszenie funkcjonuje od 2016 roku. Jakie jest według Pani najważniejsze wydarzenie/osiągnięcie Graj Legalnie na przestrzeni lat?

KM: Uważam, że najważniejszym osiągnięciem Stowarzyszenia jest zwrócenie uwagi organów regulacyjnych na istniejący w branży problem szarej strefy i zmotywowanie organów do podejmowania działań, które mają na celu wyeliminowanie tego procederu i uszczelnienie systemu. Przez te kilka lat istnienia Stowarzyszenie stało się dla organów partnerem do rozmów w zakresie problemów branżowych. Dużym osiągnięciem jest również nawiązanie współpracy z EY Polska, którego skutkiem jest powstanie wspomnianego wcześniej raportu dotyczącego szarej strefy. Mamy również na koncie wiele mniejszych sukcesów jak np. udana akcja usunięcia nielegalnych operatorów ze sklepów oferujących aplikacje mobilne, którą to akcję przeprowadziliśmy z największymi światowymi sklepami.

 

HN: Rok 2021 nieubłaganie dobiega końca. Jak na ten moment mogłaby Pan podsumować rok dla operatorów bukmacherskich?

KM: Z ocenami najlepiej poczekać do końca roku, natomiast już teraz widać, że ci operatorzy, którzy mieli problemy w pandemii, zaczęli odrabiać straty. Po raz kolejny niekwestionowanym liderem rynku będzie STS, nie zmieni się również podium gdzie druga jest Fortuna a trzeci forBet. Wydaje się również, że legalni operatorzy wypracują większy zysk niż rok wcześniej, głównie dzięki mniejszemu wpływowi pandemii oraz dwóm wielkim imprezom sportowym jakie odbyły się w 2021 roku, czyli Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej i Igrzyska Olimpijskie. Co do szarej strefy – z uwagi na wzrost całego rynku – przewidujemy jej nominalny spadek, ale wzrost wartościowy. Czyli niestety ta tendencja zostanie najpewniej podtrzymana.