Rosyjski Bank Centralny nałożył ograniczenia dotyczące wpłat i wypłat dla graczy, jednocześnie wywierając presję na zagranicznych i nielegalnych operatorach.

W grudniu i styczniu pojawiły się informacje, że operatorzy płatności Qiwi i YooMoney nie mogły dokonywać transakcji poza granicami Rosji, a było to spowodowane działaniami zwalczania nielegalnych płatności hazardowych za granicą. Kilka banków dostało karę, a dwa mniejsze – FinTech i Onego straciły licencję.

Rosja ma na celowniku zagraniczne strony hazardowe i nielegalni operatorzy zakładów. Od połowy stycznia rosyjski bank centralny blokuje wiele transakcji. Jedyną opcją na ten moment to używanie waluty Bitcoin do dokonywania płatności.

Rosyjscy korespondenci z magazynów biznesowych podjęli próbę stawiania w popularnych kasynach online (Amiral777, JoyCasino, Admiral888), gdzie wszystko szło dobrze do momentu finalizowania transakcji. Okazało się, że nie da się zrobić tego za pomocą karty bankowej, a jedynie zostaje przekazana informacja, że transakcja nie jest możliwa w tym regionie. Jedyna możliwa opcja to Bitcoiny, ponieważ tylko one są respektowane przez operatorów i bukmacherów. Mniejsze kasyna nie działają w ogóle.

Od jakiegoś czasu Rosja planuje wprowadzenie środków regulacyjnych, które mogą znacznie wpłynąć na branżę hazardową w tym regionie. Nowy regulator hazardowy przejmie nadzór nad rosyjskim rynkiem hazardowym 9 października bieżącego roku. Istnienie nowej ustawy oznacza również 1,5% podatku od wszystkich zakładów online, a z zebrane środki zostaną przekazane na fundusze sportowe.

Hazard jako branża nie miała w Rosji łatwo, pojawiało się wiele problemów oraz złej reputacji, dlatego ten rynek wymaga jeszcze większych regulacji, aby stał się stabilny i pewny.