Makau jako potęga w branży hazardowej przechodzi ostatnio ciężki czas w związku z pandemią koronawirusa. Kasyna w mieście notują znaczne spadki dochodów oraz mówią o najgorszym roku dla hazardu w tym regionie. Jest to wręcz niewyobrażalne w perspektywie tego, jaki poziom panował w Makau jeszcze przed pandemią.

Rok pandemii jest nieubłagany w skutkach, kasyna były zmuszone do zamknięcia, a turystów nie było prawie wcale. Wszystko to spowodowało spadek przychodów brutto z gier hazardowych o 79,3%. Jest to znaczne obniżenie dochodów, w 2020r. Makau wygenerowało około 60,44 mld MOP (waluta Makau – pataca), a w 2019r. było to aż 292,46 mld MOP. W samym grudniu zanotowano spadek przychodów brutto o 65,8% w porównaniu do poprzedniego roku. Takie liczby są zaskakujące i martwią branżę hazardową. Nawet po złagodzeniu chińskich ograniczeń dotyczących podróżowania i wiz, Makau wciąż ma problem z przyciągnięciem graczy z powrotem do swoich kasyn przez czasochłonny i trudny proces uzyskania pozwolenia.

Analitycy przewidują, że odrodzenie Makau może być bardzo powolne, ale uważają, że łatwość ograniczeń powinna pomóc w poprawie stanu rzeczy. Sytuacje ponownie skomplikował nowy szczep koronawirusa, który pojawił się w Wielkiej Brytanii. Przez to, mieszkańcy Chin, którzy podróżowali do jakiegokolwiek kraju w ciągu ostatnich trzech tygodni, nie będą mogli wjechać do miasta. Jest to ustalenie na czas nieokreślony, chociaż Makau od ponad szczęściu miesięcy nie zanotowało nowych przypadków koronawirusa.

Nadzieja na odrodzenie

Eksperci twierdzą optymistycznie, że kasyna mimo tego, że w tym roku nie zrewanżują słabego poprzedniego, mogą wrócić do nawet 80% stanu z 2019r. Makau planuje w tym roku ubiegać się o różne imprezy sportowe, w celu przyciągnięcia turystów ponownie do miasta.

Powrót do stanu sprzed pandemii może być ciężki i trwać dłużej niż się wydaje, ale wszystko wskazuje na to, że sprawy toczą się w odpowiednim kierunku, a Makau prędzej czy później odzyska swój status.