Floyd Mayweather chwali się wygraną w wysokości 42 500 dolarów (niespełna 190 tys. zł) stawiając na Dmitrija Bivola, w walce z Canelo Alvarezem.

Wydarzenie w Las Vegas to dopiero druga porażka Meksykanina w karierze, dziewięć lat po porażce z Mayweatherem.  Rosjanin odniósł jednogłośne zwycięstwo nad  Alvarezem.

Legenda boksu Floyd “Money” Mayweather, który nie ukrywa swoich zakładów na wielkie wydarzenia sportowe, ujawnił, że postawił 10 000 dolarów (prawie 45 tys. zł) na Bivola.

„Łatwe pieniądze” – tak skomentował Mayweather na Instagramie swoją wygraną.

Zwycięstwo Bivola oznacza, że ​​zachował tytuł WBA w wadze półciężkiej i utrzymuje swój niepokonany rekord.

31-letni meksykanin oddał czystsze i mocniejsze strzały przez całą noc. Po trzech ciasnych rundach otwierających urodzony w Kirgistanie bokser zaczął wykorzystywać swój wysoki wzrost, by zaatakować Alvareza ciosami i w dużej mierze trzymał go na dystans przez resztę pojedynku.

Wszyscy trzej sędziowie przyznali wynik 115-113 na korzyść Bivola (20-0, 11 KO).

Alvarez, którego ostatnia porażka nastąpiła w wyniku decyzji większości przeciwko Mayweatherowi w 2013 roku, powiedział „oczywiście”, że chciał rewanżu po porażce, dodając: „To nie się tak nie kończy”.