Łukasz Wantuch to krakowski radny, który wymyślił budzący wiele kontrowersji pomysł na biznes. Chodzi o grupowe losy Lotto i Eurojackpot, a mieszkańcy są bardzo sceptycznie nastawieni do tej działalności.

Radny Prezydenckiego klubu „Przyjazny Kraków” założył stronę internetową Gramy Systemem na której można wpłacać pieniądze na grę na loterii systemem. Tę działalność Wantuch promuje też poprzez profil na Facebooku.

“Wspólnie kupujemy kilkaset lub kilka tysięcy losów Lotto i Eurojackpot, a wygraną dzielimy proporcjonalnie do wkładu” – napisał radny Wantuch i dodał swoje zdjęcie.

Podkreśla, że w gry organizowane przez totalizator zgodnie z prawem może grać każdy, także systemowo, co ma zwiększać szanse na wygraną. – Prowadzę tą grę od 2012 roku, na długo zanim zostałem radnym. Strona internetowa powstała, aby nie trzeba było ręcznie na kartce zapisywać losów i wkładu.

„Każda z grających osób jest pełnoletnia i ufa mi na tyle, żeby wierzyć, że w razie wygrania na przykład 100 tys. zł w Lotto czy 400 mln zł w Eurojackpot podzielę się wygraną, a nie ucieknę do Brazylii” – komentuje radny Wantuch.

Wantuch wykorzystuje lukę w prawie?

Prowadzona przez Łukasza Wantucha działalność polega na pośrednictwie przy zbieraniu środków od osób, za które kupowane są losy Lotto i Eurojackpota przez tzw. pośrednika. Wygrana jest dzielona proporcjonalnie od wkładu. Jeden z punktów regulaminu brzmi tak: “Od wygranej ogólnej powyżej 100 000 zł organizator gry zawsze pobiera 10 procent prowizji”.

Na stronie internetowej radny Wantuch zamieścił regulamin. We wstępie powołuje się na wyrok Sądu Rejonowego w Poznaniu z 2012 r., który orzekł: “działalność pośrednictwa w zakupie losów nie może być utożsamiana z prowadzeniem lub urządzaniem gier losowych”, a także odpowiedź jaką otrzymał z Ministerstwa Finansów: “Ustawa o grach hazardowych nie reguluje dokładnych zasad uczestnictwa w grach liczbowych i loteriach pieniężnych”.

Zdecydowane głosy sprzeciwu

Ta działalność krakowskiego radnego wzbudza wiele kontrowersji nie tylko wśród mieszkańców, ale również innych radnych. Mateusz Jaśko jest miejskim aktywistą, który bliżej przyjrzał się działalności Łukasza Wantucha związanej z grami liczbowymi i w filmie zamieszczonym na Facebooku zwrócił uwagę na związane z tym kontrowersje.

„Łukasz Wantuch jest osobą publiczną, radnym, dla wielu osób może być autorytetem. Wykorzystuje to do zachęcania do gier hazardowych. To naganne. Można grać w Lotto i robić to systemem z grupą znajomych. Można wykorzystać internet do zbiórki pieniędzy na takie zakłady. Ale radny nie powinien tego robić, wykorzystując swój wizerunek, w celu pobierania prowizji, a więc dla zarobku. Z myślą o tym założył firmę, która odpowiada za to przedsięwzięcie. Najsmutniejsze jest to, że przygotowując film, zwróciłem się do wielu instytucji z zapytaniem, czy taka działalność jest legalna i nie otrzymałem jasnej odpowiedzi. Na pewno taka działalność radnego jest wątpliwa etycznie” – komentuje Mateusz Jaśko

Sam zainteresowany jednak twierdzi, że w jego działalności nie ma nic nieetycznego, a zamieszczanie takich materiałów i wzbudzanie publicznego zainteresowania tej działalności ma na celu „obrzucenie go błotem”.

„Radny jest osobą zaufania publicznego, może być dla innych wzorem. Taka działalność może skończyć się tym, że zachęci do gry osobę, która okaże się podatna i uzależni się od hazardu. Takie zachowanie nie jest etyczne” – komentuje Dominik Jaśkowiec (PO), przewodniczący Rady Miasta Krakowa.

Portal Gazeta Krakowska zwrócił się o ocenę całej sytuacji do Totalizatora Sportowego oraz Urzędu Skarbowego i aktualnie czeka na odpowiedź.