Kambodża w tarapatach po tym, jak USA nałożyło sankcje na urzędników za ignorowanie popełnianych przestępstw, w tym hazardowych.

Kambodża została wymieniona na liście sankcji USA, wymierzonych w wysokich urzędników państwowych argumentując, że kraj ten nie jest bezpieczną przystanią dla biznesu, zwłaszcza w sektorze hazardowym. Pojawiały się bowiem informacje o narkotykach, a nawet handlu ludźmi. W związku z tym niektóre instytucje wyraziły swoje obawy.

Kraj chce zatrzeć ślady niepochlebnych opinii i zaczyna działać w celu naprawy sytuacji. Kambodża zablokowała 79 nielegalnych stron internetowych, które oferują mieszkańcom nielegalne usługi hazardu online. Hazard online jest tam nielegalny od 2019 r.

W oświadczeniu wydanym przez Regulatora Telekomunikacji, organ nadzorujący twierdzi, że współpracował z Naczelną Komisją Policji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w celu ograniczenia dostępu do niezgodnych z przepisami stron internetowych.

Handel ludźmi powiązany z hazardem

Kraj był często cytowany w związku z handlem ludźmi, często odbywającym się pod samym nosem władz. Jeden przypadek opisany przez Radio Wolna Azja dowodzi, że Chińczycy zostali zapraszani do pracy pod fałszywym pretekstem.

Praca dotyczyła właśnie kasyna w Sihanoukville, gdzie po przyjeździe powiedziano ludziom, że będą pracować za ułamek obiecanego wynagrodzenia, a kiedy próbowali odejść, byli przetrzymywani przez ludzi prowadzących nielegalne operacje hazardowe i faktycznie stali się ofiarami handlu ludźmi.

Chiny zdecydowały się pomóc Kambodży w rozwiązaniu tego problemu. Współpraca miała zapewnić zdecydowane działania w zwalczaniu nielegalnych zatrudnieni osób, które później były wykorzystywane. Wspólna operacja  we wrześniu doprowadziła do aresztowania 200 podejrzanych o udział w różnych nielegalnych działań, w tym hazardu.