Zakończyło się śledztwo dotyczące organizowanych nielegalnie gier hazardowych. Jak się okazuje, przed sądem stanie aż 14 osób oskarżonych o udział w tym procederze.

Grupa prowadziła nielegalne gry na terenie Gdańska, Sztumia, Malborka i Pruszcza Gdańskiego, a przez okres działalności miała zarobić na tym 10 mln zł. Śledczy w związku z tą sprawą zabezpieczyli aż 320 maszyn, telefony, sejfy oraz gotówkę w wysokości niespełna 200 tys. zł.

Zlikwidowana grupa przestępcza miała charakter wysoce zorganizowany. Poszczególni jej członkowie pełnili role „kierowników lokali” zajmujących się organizowaniem funkcjonowania lokali z automatami, zatrudnianiem i dyscyplinowaniem pracowników, regulowaniem opłat. Kolejne osoby pełniły rolę tzw. „rozliczeniowców” – zajmowały się codziennym opróżnianiem automatów z pieniędzy. Następna grupa składała się z osób dowożących automaty do gier w wypadku ich zatrzymania podczas kontroli służb celno- skarbowych – wyjaśnia prokurator Marzena Muklewicz z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Grupa prowadząca nielegalne działania istniała prawdopodobnie od kwietnia 2017r. do listopada 2019r. i była bardzo dobrze zorganizowana. W celu zatuszowania potencjalnych poszlak, lokale do nielegalnego hazardu były wynajmowane podstawionym ludziom (tzw. słupy), a pracownicy byli szkoleni z tego jak mają się zachować w przypadku wizyty służb. Ta kwestia wydawała się prosta – pracownik miał zeznać, że jest w pracy pierwszy dzień, a do jego zadań należą czynności porządkowe. Jak się okazało, takie wyjaśnienia nie wystarczyły.

Każdy w grupie miał określone zadania, którymi się zajmuje, ale to przywódcom grozi znacznie wyższa kara za przestępstwa – aż do 10 lat więzienia.

Jak ustalono, oskarżeni w wyniku przestępczej działalności uzyskali korzyść majątkową w kwocie ponad 10 mln złotych. Trzem oskarżonym zarzucono kierowanie grupą przestępczą oraz popełnienie przestępstw polegających na urządzaniu gier na automatach wbrew przepisom ustawy o grach hazardowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Pozostałe osoby usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, urządzania gier na automatach oraz pomocnictwa w popełnieniu tego przestępstwa – tłumaczy prok. Marzena Muklewicz.